sobota, 25 sierpnia 2012

hello looooooser

pora na superszczęśliwą notkę, bo obiecałam, że taka będzie więc co mi szkodzi.
mamy 14:14, a ja nic jeszcze z sobą nie zrobiłam, nie zjadłam nawet porannej porcji płatków, nie mam wcale ochoty, źle ze mną? czas zmienić ten nawyk!
nieważne, słucham kilku zespołów, które poleciła mi moja ulubiona ekipa remontowa ever i tak mi upływa kolejny nudny dzień. nie lubię takich pustych dni, zdecydowanie wolę wieczory, bo ostatnio jak coś się u mnie dzieje to wieczorem, tak jak na przykład wczoraj. byłam z kinie z Karolem i dziewczynami i było supermegaekstra i takie tam, film też fajny juma YUMA juma, polecam a co tam. dziękuje ludzie, potrzebowałam takiego wieczoru baaardzo, liczę na jakąś powtórkę niebawem ;>
a dziś muszę jeszcze:
  • ogarnąć swój pokój, bo wyrzucam niepotrzebne rzeczy i trochę narobiłam syfu ( jak tak dalej pójdzie to w moim pokoju nic nie zostanie) 
  • ogarnąć siebie, bo piżama nie chce się ze mną rozstać
  • spotkać się z najlepszym człowiekiem na świecie
  • pójść na koncert z moim miłośnikiem domowego zoo
także miło musi być! ostatni tydzień wakacji zapowiada mi się bardzo ciekawie, cieszy mnie to max ;) tylko trochę smutno, że muszę iść od września do szkoły, której pewnie nie polubię i która nie polubi mnie, będę się tam dusić i żyć od weekendu do weekendu, ale dam radę. zawsze daję radę, albo tylko mi się tak wydaje. i chciałabym żeby była już zima, bo nie lubię jesieni, nie lubię jesieni najbardziej, w zimę jest piękniej.
śmieszne kody wymyślają w smsach z gg, haha! muszę pisać smsy z bramki bo za szybko straciłam doładowanie i mama się na mnie obraziła. nie lubię pisać z bramek internetowych, ale organizator sobotniego ogniska wypytuje mnie o rózne rzeczy, a ja już się nie mogę doczekać, w końcu uda nam się ognisko :happyface: oby te na zakończenie wakacji było równie dobre jak te na rozpoczęcie to będę zadowolona.

mam ochotę tutaj pisać i pisać (rzadko tak się zdarza), ale czas ucieka jak szalony, a ja mam jeszcze dużo do zrobienia, chociaż pewnie większości i tak nie ruszę, normalka ;)


 żegnam was takim promiennym uśmiechem, 
niech mnie tylko nie opuszcza dzisiaj! 3majcie sie :* !!!

1 komentarz:

  1. było cudownie, bo z wami!
    a ja jesień właśnie lubię. jest taka smutna, inspirująca.

    OdpowiedzUsuń