poniedziałek, 6 sierpnia 2012

highway to HELL

6 sierpień, przeraża mnie to, jak ten czas szybko leci. od zawsze mnie to przerażało, ale teraz coraz bardziej. przemijający czas coraz częściej obserwuję na twarzach moich rodziców, co chwilę inne, to zadziwiające..

ale nie o tym tutaj chciałam pisać. chciałam się pochwalić, że któryś tam punkt na mojej wakacyjnej liście został spełniony, a brzmiał " być na jakimś koncercie ♥" , byłyśmy na afromental- to nic, że znałam 1 piosenkę, bo na ogół nie jara mnie ten zespół ani trochę, no ale było fajnie i to się liczy, no niee :D?
a po koncercie miałam wrócić do domu i położyć się spać a później całą niedzielę zamulać w domu i w towarzystwie mojej mamy zrobić coś dobrego na obiad, no ale tak się nie stało. nie to, że narzekam, wręcz przeciwnie, miałyśmy dobrą nockę do kolekcji i cała niedziela razem, dzięki ! :* a wieczorem obejrzałyśmy w kinie step up4 i naprawdę, kto nie oglądał to czas obejrzeć ;)!

ogólnie jak to miło mieć kogoś, z kim możesz nie rozmawiać tygodniami, a jak się już któreś z was odezwie, to nie możecie skończyć ze sobą rozmawiać, miło mieć kogoś, kto jest daleko od Ciebie a i tak czujesz, że jest z Tobą mimo wszystko i wszystkich, ogromne dziękuuje!

w tym tygodniu czeka mnie jeszcze wypad do elbląga, spacery i takie tam, w piątek nasz babski dzień- can't wait! a teraz w rytmie moich ulubionych piosenek spędzę sobie jakoś miło wieczór, tak jak lubię. a no i wypadałoby odpisać na smska od mojej słodkiej małpy, która obudziła mnie w nocy i zapytać się jak sobie radzi w sowim raju, no i mam coś ekstra, efekt mojej dzisiejszej nudy - tam na dole pod słitfotkami, pozdrawiam was i 3 majcie się kotki ;*!









haha SIEMANKO!

4 komentarze: