środa, 14 sierpnia 2013

holidays


obiecywałam już tyle razy, że tu będę no to w końcu jestem, choć czuję, że nie potrafię już tutaj pisać.
wakacje mijają jak szalone i pierwszy raz w życiu naprawdę mnie to cieszy. codziennie myślę o nowym roku szkolnym i wszystkim co z nim związane, zupełnie nie wiem co się dzieje ze mną, ale po prostu tęsknię za tymi ludźmi, których jest mi mało i za tą atmosferą.

co do wakacji to nie do końca są takie jak sobie je wyobrażałam, za dużo nudy i za dużo złych momentów. wiecznie nie ma co robić i gdzie pójść, ale fakt faktem, że było sporo fajnych wypadów, spotkań i misji, no ale jak dla mnie za mało :( ale oprócz tego to było też kilka takich etapów tych niepełnych dwóch miesięcy, kiedy nie dawałam rady z dysponowaniem swoim czasem pośród wszystkie te osoby które się tego domagały i to jest cudowne :)

ostatnio mam za wiele na głowie, nie umiem sobie poradzić z ilością spraw do ogarnięcia, więc mam nadzieje ze ostatnie dwa tygodnie sierpnia naładują moją moc i dadzą mnóstwo pozytywnej energii na nadchodzący rok szkolny w który wkroczę już prawie dorosła! niestety dorosła tylko wiekiem, bo umysłem wciąż w podstawówce. kilka nocy w Warszawie już było, teraz czas na Gdańsk, mam nadzieję, że nam się uda, bo morza to mi wiecznie za mało.

kolejny raz powiedzenie, że nie można mieć wszystkiego się sprawdza. w sumie to ja mam wszystko już teraz i doceniam to jak tylko się da, nie pozwolę nigdy żeby to się zmieniło. 3 'rzeczy' które każdy człowiek powinien w życiu osiągnąć i które każdy powinien mieć razem, bo wtedy jest najcudowniej, to właśnie moja największa duma. nie oddam tego nikomu, nigdy! ;) paradoks, ile musiałam się wycierpieć, żeby teraz usiąść w nocy otoczona jedynie dzwiękiem klawiszy i stwierdzić, że mam wszystko i nawet jeszcze więcej. so, never give up.


Alice, z którą czas leci stanowczo zbyt szybko
moje wakacje w wielkim skrócie

sweet sister can do wonders

sooo nice day, elbinbejbi

kocham moje siostry

kto to jest rasista? moje słodke bobaski!

magia istnieje ;)



moje ulubione zdjęcie, cudowna Ty i cudowna Warszawka


piątek, 7 czerwca 2013

you don't know what I feel

I love every little thing about you

cześć, nie będę was przepraszać za swoją nieobecność, bo jeśli już przepraszam to staram się błędu nie powtarzać, a tu się nie da :) 
ale jestem, bo lubię tu wracać. lubię tu wracać jak mnie wszystko przerasta i jak nie wiem co ze sobą robić.
nic nie jest tak jak powinno być, codziennie nowe rozczarowania i smutki. zero w tym wszystkim jakiejkolwiek chęci i motywacji, najchętniej ciągle bym spała, dosłownie ciągle i wcale mi się nie podoba takie podejście do życia. czekam już tylko na kolejne dni tego pięknego weekendu i wierzę, że on coś zmieni.

można przez kilka lat nazywać kogoś przyjacielem, nigdy tak naprawdę nie odczuwając tej przyjaźni ?
chyba czas spojrzeć prawdzie w oczy i przyznać się przed sobą, że coś co jest między nami choć bym nie wiem jak chciała przyjaźni nie przypomina, bo po tamtej stronie nie ma już nic a ja nie mam wystarczająco dużo sił, by to mogło trwać, tak się nie da. pora skończyć się oszukiwać, że jeszcze będzie dobrze i że jeszcze damy radę, bo to do niczego nie prowadzi. nigdy nie sądziłam, że kiedykolwiek w nas zwątpię aż tak bardzo, że nie będziemy mieć ani chwilę, żeby porozmawiać. teraz już wiem, że nie wolno zwlekać z żadnymi problemami i niedomówieniami, wszystko należy wyjaśniać na bieżąco, bo później jest już tylko coraz ciężej i ta relacja robi się zwyczajnie sztuczna. kto by pomyślał, że to wszystko się tak słabo potoczy... jest mi zwyczajnie przykro, że piszę o tym tutaj, ale właśnie tego potrzebuję i mam nadzieję, że coś do Ciebie dotrze. tak wiele chciałabym jeszcze tu napisać... strasznie trudno przychodzi mi oswajanie się z faktem, że komuś przestaje zależeć na mnie i na znajomości ze mną, boli mnie sama myśl o tym że Cię tracę. nie wierzę, że to piszę, ale widocznie tak musiało być. czas wszystko pokaże. już nie widzę żadnej przyszłości dla nas, ale nigdy nie przestaję kochać i żal będzie tego wszystkiego co za nami


mam ochotę uciec stąd jak najdalej, z garstką moich prawdziwych osób, zapomnieć o całym złu tego strasznego świata i śmiać się do granic możliwości. tak strasznie potrzebuję wakacji... zacznę w końcu żyć, obiecuję, że się ogarnę i skończę w końcu rozczarowywać ludzi na których mi zależy, to będzie przepiękny czas, mam pewność, że z Wami poradzę sobie ze wszystkim co mnie czeka, dziękuję kolejny raz

mój śmieszek kochany

kocham moich ludzi z klasy i takie dni jak wtedy

cześć siostra

ulubiooone






strasznie cieszę się, że są jeszcze takie osoby, które za każdą chwilę spędzoną ze mną, są gotowi do wyrzeczeń :D jesteście wspaniali i mogę to powtarzać całe życie. kocham wszystko co przed nami i kocham wszystkie ody do Madlę ;*












WAKACJE NAD JEZIOREM 
SUMMER PARADISE
BIG CITY LIFE
SUNSHINE
YOU
 




za mną kolejny piękny dzień, cały wypełniony, dziękuję
PRZYZNAJ, ŻE W SUMIE SIĘ ŻYJE CUDNIE I PRZESTAŃ WYĆ

sobota, 11 maja 2013

14 dni wolnego, pogoda co najmniej niesatysfakcjonująca, zero jakichkolwiek planów na majówkę, żyć nie umierać :) nie mam pojęcia co to za chory czas panuje i nie wiem jak to wszystko się dalej potoczy, ale wiem jedno, że ze wszystkim sobie poradzę, bo mam najlepsze na świecie wparcie w ludziach, którzy na każdym kroku pokazują mi, że potrzebują mojego uśmiechu. szkoda tylko, że nie potrafię zupełnie za to podziękować, a chciałabym bardzo mocno.
chyba czas najwyższy choć w najmniejszym stopniu zmienić podejście do życia, przecież ludzie się zmieniają, a obojętność i dumę to czasami mają po prostu we krwi. no cóż, ja uzbrajam się w cierpliwość i czekam na jakiś zwrot akcji, coś co zmieni to wszystko co nie powinno w ogóle mieć miejsca. mam dość ciągłego zachodzenia w głowę co jest nie tak i co takiego złego zrobiłam, czas pogodzić się z tym, że tak jak dawniej już nie będzie nigdy i żadnymi siłami nie da się do tego wrócić i szczerze to nie jest mi już ani trochę przykro. czas przestać przejmować się wszystkim co się dookoła dzieje. żałuję tylko tego bardzo długiego czasu, przez który łudziłam się, że wszystkie nasze słowa są cokolwiek warte, ale człowiek uczy się na błędach i chyba w końcu to do mnie dotarło :)

dziękuję mojej ogrodniczce za dzisiejsze odwiedziny i za wszystko co dla mnie robi i za wspaniałą Warszawę i za wszystko to co jeszcze przed nami, to piękne, że już tyle czasu jesteś przy mnie i jesteś zawsze, nawet wtedy kiedy wokół mnie nie ma nikogo innego, wiem, że się powtarzam, ale dozgonna wdzięczność siedemnastoletnia urocza kobieto :)
                                                                                                                                                       

nie wiem dlaczego ponad dwa tygodnie temu nie opublikowałam powyższych słów, nie potrafię zdecydować czy z lenistwa, czy z braku czasu, bo ostatnio i jedno i drugie nie dawało o sobie zapomnieć ;)
czas leci strasznie szybko, dopiero był wrzesień i zaczynał się nowy etap mojego życia, a mamy już pomajówkowy okres, nie wszystko przebiegło tak jak bym tego chciała, ale nie mam prawa narzekać, bo tegoroczna majówka to piękny czas mimo wszystko, pełen słońca, rowerów i uśmiechniętych mordek, które są dla mnie wszystkim! 

duma to chyba najgorszy wróg przyjaźni, miłości i wszelkich relacji międzyludzkich. bo czym innym, jak nie dumą, wytłumaczyć pozorną obojętność dwóch tęskniących za sobą osób, które wiedziały o sobie niemalże wszystko, a teraz nie potrafią spojrzeć sobie w oczy ? jestem tak samo nieprzystępna jak Ty i doskonale wiem ile przez to tracimy.

teraz, kiedy wysokie temperatury są już na porządku dziennym, co chwilę porównuję wszystko i siebie do ubiegłego roku. jak wiele się zmienilo i jak różne są te wiosny, nie spotykam się już z tymi samymi ludźmi, choć nie cały skład się zmienił, nie chodzę już w miejsca, które wówczas były ulubionymi, nie słucham już piosenek, do których wcześniej potrafiłam tańczyć na środku chodnika, nie śmieję się już jak wcześniej i  z tych samych powodów co wcześniej. przez długi czas nie chciałam się przed sobą przyznać jak bardzo brakuje mi tego wszystkiego, jak strasznie tęsknie za wspólnie spędzonym latem, które było najlepszym latem do tej pory. wiem, że sama nic nie wskóram, ale mam ten czas zapisany głęboko w sercu i jedyne co mi zostało to uśmiechać się do zdjęć i wspomnień z tamtego okresu, z naszych czasów



piękna książka

takie tam z rana

dużo czasu straciłyśmy, ale chociaż wiemy, że bardzo dobrze nam w swoim towarzystwie i cieszę się, że przyszłość będę dzieliła między innymi właśnie z Tobą, kiski jak zawsze w ustka ;*

tęsknie za wspólnymi nocami!


niedziela, 14 kwietnia 2013

sooooooooo HIGH

cześć
piękne uczucie być wreszcie w stu procentach zadowolonym z życia, czuć, że teraz może być już tylko lepiej, że wszystko i wszyscy są na swoim miejscu, że wszystko w końcu naprawdę się układa. cudowne uczucie mieć grupę ludzi, na których widok śmieję się automatycznie i przy których zapominam o wszystkim. cudownie jest mieć z kim planować każdy kolejny dzień, cudownie jest budzić się rano i odczytywać wszystkie słodkie wiadomości, bo zasnęłam bez pożegnania, cudowni jesteście WY i zupełnie nie wiem kim bym teraz była bez was. codziennie widzę jak staracie się o uśmiech na moich ustach i to jest piękne. wierzę mocno w naszą przepełnioną uśmiechami mordkową wiosnę, którą rozpoczęliśmy już dużo wcześniej mimo tej okropnej pogody, która powoli przestaje być taka okrutna. każdy nowy pomysł napawa moje serce wielką energią do działania, to będzie piękny czas, kolejna piękna wiosna przed nami, z nowymi ludźmi, z nowymi doświadczeniami i z nowymi przygodami, nie chcę już żadnych zmian w moim towarzystwie, nie zamienię was nigdy, kocham i zazdroszczę sobie przyjaciół

za mną dwa weekendy przepełnione szczęściem
  • 06.04.2013 - trzeci koncert ulubionego zespołu, nic nie daje tyle szczęścia, co głos wokalisty happysad słyszany na żywo. ten koncert był szczególnie wspaniały - z najbliższymi mi osobami, pierwsze miejsca przy scenie, autografy i zdjęcia - marzenia się spełniają 



12.04.2013 - trzecia impreza między innymi mojej organizacji, trzecia genialna impreza w naszym ulubionym miejscu melanżu. wszyscy się świetnie bawili, a to cieszy mnie najbardziej ;)

SKROMNA PEWNOŚĆ SIEBIE, TERAZ MY I NASZE DNI UWIERZ MI, ZA MNĄ IDŹ A SPEŁNIMY TE SNY.



no w końcu siostryyy ;*


miłość

kocham wszystkie moje śpioszki ;*

















poniedziałek, 1 kwietnia 2013

pompeii




zamiast jaśminu powinien być śnieg i zaspy, nie wierzę

1 kwiecień dzień niczym nie wyróżniający się od reszty dni w roku, oprócz tego, że wolny od szkoły. chyba robię się stara, bo nie cieszą mnie już żadne takie akcje jak prima aprilis, a malowanie jajek to już całkiem.
tak bardzo chcę, aby rano budziły mnie promienie słońca wdzierające się przez okno do mojego pokoju, chcę chodzić po mieście do wieczora bez rękawiczek i bez zmarzniętych nosów, chcę bez żadnych termicznych przeszkód pisać smsy na powietrzu i robić mnóstwo zdjęć prześwietlonych słońcem. chcę chodzić na długie spacery, chcę siedzieć nad pięknie zielonymi stawami, pić tymbarki i jeść słonecznik. chcę w końcu wyjść na dwór w trampkach i bez musztardowego koloru na sobie. chcę jeździć rowerem, wyklinać wszystkie górki na swojej drodze, kłaść się na trawie kiedy robimy sobie 'przystanki' i chcę robić zdjęcia na tle wszystkich pochylni. chcę chodzić na lody i bez obaw pić wszystkie zimne napoje i trunki,  chce dostawać zaproszenia na ogniska i z największą przyjemnością z nich korzystać, chcę siedzieć do późna ze wspaniałymi ludźmi, chcę już bezśnieżny okres roku 2013, bardzo bardzo.



nie tak wyobrażałam sobie ten kwiecień, chociaż każdy weekend jest już zaplanowany, to po prostu mi się wszystkiego odechciewa jak pomyślę, że każde z tych wydarzeń będzie w zimnie. miałyśmy z okularami przeciwsłonecznymi robić sobie zdjęcia na tle Ostródzkiego jeziora, napis na moich butach miał mi  wiernie towarzyszyć na każdym z koncertów, miałyśmy w wiosennych kurtkach podziwiać Warszawski pałac kultury i bez śniegu szalików wyczekiwać tej obłędnej blondynki. oby to wszystko jeszcze pozytywnie mnie zaskoczyło, bo ten przebrzydły śnieg za oknem okrutnie mnie demotywuje i wypompowuje ze mnie całą wiarę na piękno tego nowego miesiąca. ale w sumie z wami zawsze jest najlepiej, więc nie powinnam się zbytnio martwić,

mam głęboką nadzieje, że ta wiosna to nie będzie stracony czas zarówno w szkole jak i poza nią. i nie napiszę 'czas się ogarnąć' bo to z moich ust słowa bez znaczenia, moja zmiana trwa najdłużej tydzień, później wracają stare nawyki. nie lubię tego w sobie najbardziej. odezwę się niebawem, mam nadzieję, że pełna pozytywnej energii dzięki cudownej pogodzie. trzymka

 
ZAJAWKA
Rozpętaliśmy żywioły, nie uciszą ich skowytu
te dwa słowa, które straciły swą moc, bo
zwątpiliśmy w nas, nie wiem jak to mogło stać się,
mówisz nie tłumacz się, w oczy prawdzie patrz.
Kończy czas się, za chwile się zacznie nasz
ostatni deszcz wraz z upadkiem gwiazd.
Mówili nie raz "nie wierz w romantyczne baśnie",
lecz my naprawdę czuliśmy, że mamy szansę.
Życie jest twarde, teraz za każdy nasz dzień,
płać i płacz, płać i płacz, płać i płacz













jedzonko <3

będziesz uzupełnieniem mojej wiosny





niedziela, 24 marca 2013

miłość wszędzie

nie wiem od czego mam zacząć tutaj jakąś możliwą notkę, za dużo się dzieje

minęło już tyle czasu, a ja wciąż nie mogę się pogodzić z tym, że tak wiele straciłyśmy. tyle wspólnie spędzonych dni, wieczorów, nocy, tyle śmiechu dzięki Tobie i tyle przeróżnych przygód, których nie przeżyłabym z  kimkolwiek innym. nikt nie rozumiał mnie tak jak Ty, czułyśmy się tak swobodnie w swoim towarzystwie, przez długi okres nie dogadywałam się lepiej z nikim innym, tyle o mnie wiedziałaś. naprawdę wierzyłam w tą przyjaźń, nie wiem co się z nami stało. teraz gdy widzę Twoje zupełnie obce spojrzenie, nie chce mi się wierzyć, że kiedyś odnajdywałyśmy wyjście z każdej sytuacji.
' nie liczy się nic, liczą się przyspieszone tętna '


pięknie kończę piękny weekend, spędziłyśmy kolejne dni w moim domku bardzo lubiącym brud. ale już wszystko unormowane, rodzice będą za godzinę czyli wszystko pod kontrolą. świetny tydzień za mną, bardzo luźno w szkole, po szkole rewelacyjni ludzie, nieudane plany, śmiechy, marznięcie, plac, czekolada, śpiewanie, zmęczenie, obiad w ulubionej jadłodajni na ogrodowej 30/41, Gdańsk i szybkie udane zakupy, śnieżyca, dzień otwarty, SIEMANKO, aula, uwielbiam was, mogę to powtarzać w każdxej notce. w zasadzie każda moja notka mogłaby opierać się tylko na dziękowaniu moim wspaniałym przyjaciołom, za to, że są ze mną niezmiennie i bez przerwy.  Bogu, za to, że spotkałam Was wszystkich na drodze mojego pozornie bezproblemowego życia. DZIĘKUJĘ. dziękuję też ludziom, którzy wypełniają mój czas, nie pozwalają, żebym choć chwilę spędziła sama, tym, którzy są nowi a ja już czuję, jakby byli od zawsze i mieli być do końca.
w kalendarzu wiosna już od kilku dni, a za oknem wciąż ten śnieg, który każdemu już z pewnością zbrzydł. aż ciężko uwierzyć, że następna niedziela to już święta,a poniedziałek to lany poniedziałem i prima aprilis za razem. czuję dobry czas w moim życiu, kwiecień najlepszy na świecie, przepełniony koncertami i imprezą na którą wszyscy czekamy mimo wszystko. no i Ci sami ludzie, nadal razem będziemy brnąć przez kolejną wiosnę naszego życia, nie zaniedbam nikogo z Was, obiecuję. nie pogubię się już, dam z siebie wszystko, bo zasługujecie na to. nie byłoby mnie bez Was, love

'- robi dla mnie herbatę, Ty też mi jutro zrobisz
- ale ja nie umiem robić herbaty
- to muszę Cię nauczyć, bo Magda kocha herbatę
- żartowałem, robię idealną herbatę, mówią na mnie herbaciarz :D'

 za tym też tęsknię, ogromnie...


 wiecie doskonale, że kocham nad życie

nasza dieta, śmiech na sali :D

 kocham wychodzić z Tobą na gorącą czekoladę, która zawsze okazuje się być smaczną pizzunią
 najlepszy powrót do domu :*
 troszkę dawno, mocno kocham
 KTO JAK NIE MY
 jaranko bezbłędne, słodziaki :*

 najlepszy łobuz na świecie!



nigdy nie pozwolisz, żebym była głodna <3

 'dobrze wiem, że czasem bardzo trudno mnie kochać';)

 kochana Alicja :*

 kocham domówki, to co że ta była nieudana

hi soul sister <3