piątek, 7 czerwca 2013

you don't know what I feel

I love every little thing about you

cześć, nie będę was przepraszać za swoją nieobecność, bo jeśli już przepraszam to staram się błędu nie powtarzać, a tu się nie da :) 
ale jestem, bo lubię tu wracać. lubię tu wracać jak mnie wszystko przerasta i jak nie wiem co ze sobą robić.
nic nie jest tak jak powinno być, codziennie nowe rozczarowania i smutki. zero w tym wszystkim jakiejkolwiek chęci i motywacji, najchętniej ciągle bym spała, dosłownie ciągle i wcale mi się nie podoba takie podejście do życia. czekam już tylko na kolejne dni tego pięknego weekendu i wierzę, że on coś zmieni.

można przez kilka lat nazywać kogoś przyjacielem, nigdy tak naprawdę nie odczuwając tej przyjaźni ?
chyba czas spojrzeć prawdzie w oczy i przyznać się przed sobą, że coś co jest między nami choć bym nie wiem jak chciała przyjaźni nie przypomina, bo po tamtej stronie nie ma już nic a ja nie mam wystarczająco dużo sił, by to mogło trwać, tak się nie da. pora skończyć się oszukiwać, że jeszcze będzie dobrze i że jeszcze damy radę, bo to do niczego nie prowadzi. nigdy nie sądziłam, że kiedykolwiek w nas zwątpię aż tak bardzo, że nie będziemy mieć ani chwilę, żeby porozmawiać. teraz już wiem, że nie wolno zwlekać z żadnymi problemami i niedomówieniami, wszystko należy wyjaśniać na bieżąco, bo później jest już tylko coraz ciężej i ta relacja robi się zwyczajnie sztuczna. kto by pomyślał, że to wszystko się tak słabo potoczy... jest mi zwyczajnie przykro, że piszę o tym tutaj, ale właśnie tego potrzebuję i mam nadzieję, że coś do Ciebie dotrze. tak wiele chciałabym jeszcze tu napisać... strasznie trudno przychodzi mi oswajanie się z faktem, że komuś przestaje zależeć na mnie i na znajomości ze mną, boli mnie sama myśl o tym że Cię tracę. nie wierzę, że to piszę, ale widocznie tak musiało być. czas wszystko pokaże. już nie widzę żadnej przyszłości dla nas, ale nigdy nie przestaję kochać i żal będzie tego wszystkiego co za nami


mam ochotę uciec stąd jak najdalej, z garstką moich prawdziwych osób, zapomnieć o całym złu tego strasznego świata i śmiać się do granic możliwości. tak strasznie potrzebuję wakacji... zacznę w końcu żyć, obiecuję, że się ogarnę i skończę w końcu rozczarowywać ludzi na których mi zależy, to będzie przepiękny czas, mam pewność, że z Wami poradzę sobie ze wszystkim co mnie czeka, dziękuję kolejny raz

mój śmieszek kochany

kocham moich ludzi z klasy i takie dni jak wtedy

cześć siostra

ulubiooone






strasznie cieszę się, że są jeszcze takie osoby, które za każdą chwilę spędzoną ze mną, są gotowi do wyrzeczeń :D jesteście wspaniali i mogę to powtarzać całe życie. kocham wszystko co przed nami i kocham wszystkie ody do Madlę ;*












WAKACJE NAD JEZIOREM 
SUMMER PARADISE
BIG CITY LIFE
SUNSHINE
YOU
 




za mną kolejny piękny dzień, cały wypełniony, dziękuję
PRZYZNAJ, ŻE W SUMIE SIĘ ŻYJE CUDNIE I PRZESTAŃ WYĆ

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz