siedemnasty za nami, było lepiej niż sobie to wszystko wyobrażałam. pomijając wpadki niektórych osób, ale co to by była za impreza ;) cieszę się, że tyle ludzi się na siebie otworzyło, najlepszy sposób integracji obu klas. w styczniu powtarzamy, obowiązkowo!
wszystko za szybko się zmienia, ale na szczęście wielkimi krokami zbliża się zima, której nie lubię, ale zdecydowanie lepsze to zło, niż smutna jesień. szkoda tylko, że nie będziemy już potrafili wspólnie wyjść na gorącą czekoladę i z uśmiechami na twarzach rozmawiać na nasze ulubione tematy i śmiać się, pękać ze śmiechu. szkoda, że nie będziemy już wymieniać się rękawiczkami, zdzierać gardeł na mieście, uciekać od 'tych' śnieżek i szkoda, że nie będziemy już szukać odpowiedniego sopla, który miał służyć jako nos dla naszego bałwana. nie będziemy już razem czekać na pierwszy śnieg, wszystko pamiętam.
przeszłość mam piękną, ale czas zejść na ziemię, muszę poprawić oceny, przepisać zaległe notatki i usprawiedliwić nieobecności. nie wiem tylko kiedy znajdę czas na to wszystko, bo w tygodniu jestem za bardzo zmęczona, a weekendy zwykle nie mam czasu. jakoś sobie poradzę..
chyba coś się zmieniło we mnie, bo gdyby mnie ktoś dziś zapytał, czy chciałabym wrócić do wcześniejszej rzeczywistości, do starej szkoły i klasy, to wybrałabym liceum. moje dziewczyny są cudowne, na większość nauczycieli nie mam prawa narzekać, jest co prawda dużo nauki, ale przy tych ludziach to nie problem ;) gdybym miała jeszcze raz wybierać szkołę, moja decyzja byłaby taka sama. teraz już wiem, że to wszystko wymagało czasu, żebym przywykła do nowego otoczenia, które na dzień dzisiejszy odpowiada mi bardzo mocno. oczywiście nie zapomnę tego wszystkiego, co mi sie przytrafiło wcześniej, te wszystkie miłe wspomnienia związane z tamtymi czasami mam już głęboko w sercu i moim pamiętniku, a ludzi i nauczycieli będę zawsze miło wspominać.
oby dziś również udało mi się spędzić taki miły wieczór w towarzystwie ulubionej herbaty z miodemi ukochanego serialu, pozałatwiam dzisiejsze sprawy i mam nadzieję, że się ze wszystkim wyrobię.
jeszcze tylko przeżyć jutrzejsze 5 lekcji i zaczynami jeden z najlepszych weekendów ostatnich miesięcy- CZAS NA IMPREZĘ, CIESZĘ SIĘ SZCZERZE. dwie imprezy w jeden weekend, to coś to lubimy najbardziej, luzing kontrol end stej flaj

Bartkowska już widać %%%%%
OdpowiedzUsuńBartkowska widać już %%%% :D
OdpowiedzUsuń