uuuuaa aż wierzyć mi się nie chce, że tyle mnie tutaj nie było. jestem leniwa, czasem bardzo mi to przeszkadza, ale generalnie da się z tym żyć. nie wiem o czym mam tutaj pisać, czas leci, za mną kolejne dwie bardzo udane imprezy, z najlepszymi mordami na świecie, moja średnia jest w opłakanym stanie, ludzie przychodzą i odchodzą, hajs się zgadza, przyjaciele prawie na swoim miejscu, miłość nadal ssie, plany na najbliższą przyszłość cudowne, pytania na śmieszniutkim portalu i nasze konferencje najlepsze. żyję.
jutro mam tylko 4 lekcje z 8, naprawdę kocham tą szkołę. do szkoły chodzę tylko do czwartku, później jadę do warszawy i znów będzie tak fajnie jak w wakacje. a później 8 grudzień, mocno wyczekiwany piękny dzień grudnia. następnie w planach mamy jakieś zdjęcia w kolejny weekend i chciałabym się spotkać z najlepszymi, poźniej muszę ogarnąć wszystko na 20 grudnia, mam nadzieje na wigilię klasową no i święta, magiczny czas za którym szczerze tęsknię! no i tak to wygląda wszystko, raz lepiej raz szkoda gadać, przyzwyczajam się powoli do ludzkiej głupoty i zachłanności, ostatnio nic mnie już nie dziwi.
obiecuję, że odezwę się jak wrócę do domu, pozdrawiam moich najwspanialszych ludzi










Brak komentarzy:
Prześlij komentarz