jakoś nie przyjmuję do wiadomości tego, że to ostatni wakacyjny wieczór, a ja spędzam go w swoim cichym pokoju, z kubkiem świeżo zaparzonej kawy i płytą happysad w stacji dysków. nie przeszkadza mi to zupełnie, że nie ma nikogo obok, bo wakacje żegnaliśmy wczoraj a ostatni dzień wolności w większości poświęciłam rodzinie. jakie wakacje takie zakończenie ? racja! tegoroczne wakacje to był magiczny czas, a podsumowanie ich ogniskiem okazało się strzałem w dziesiątkę. 'melanż ostateczny' jak to ktoś nazwał był obłędny, mimo kiepskiego początku. to co się działo później pobiło wszystko, niesamowita atmosfera i wspaniali ludzie, brakowało mi tego. przy okazji wyjaśniliśmy sobie kilka spraw, i teraz będzie już tylko lepiej, trzeba tylko się troszkę postarać. 'damy radę, ale trzymajmy się razem' - nasze ulubione zdanie, które tak dużo dla nas znaczy, cudownie to brzmi, właśnie wyśpiewuję je sobie, bo leci w głośnikach - czysty zbieg okoliczności. nieważne, cieszę się bardzo, że wszystko się udało, czekamy teraz na kolejną wspólną sobotę, kolejny cudowny wieczór z tymi samymi, mam nadzieję, ludźmi. CAN'T WAIT.
no to co, żegnajcie wakacje, witajcie szkolne obowiązki, jesień&zima&wiosna, ranne wstawanie, a co najważniejsze - witaj nowa szkoło i witajcie nowi ludzie. czas się jakoś przestawić...
tyle mam wam dziś do przekazania, ja uciekam bo wzywają mnie obowiązki,a czasu mam malutko, bo dotarłam do domu dziś dużo później niż przypuszczałam. 3majcie się kochani.
Długa droga w dół, następnie skręć w milowy las, a tam pani K powie Ci, że jest jej wszystko jedno czy będzie słońce, czy nieprzygoda. Pani która chciała taką wodą być 30 raz, ale i tak damy radę. Pamiętaj, że ostatni blok w naszym mieście jest to miejsce na mapie, którego tak się boję, a czarny pies rozszarpie ciało i rozum. Zaśpiewamy hymn 87 i będzie armagedon, z resztą ja jestem czysty jak łza i nigdy nie paliłem marihuany. Wiem, że jesteś piękna ale czasami bywasz styrana, a dzisiejsza noc jest jak każda inna noc, nic tu po nas- odpocznijmy jeszcze jeszcze. Właściwie to nic nie zmieniać, my się nie chcemy bić, więc nie chowaj się w piwnicy u dziadka. Nie chce żeby kogoś bolała łydka, czasami ludzie chcą usłyszeć wieści złe ale przede wszystkim nostress. Taka historia i tak nic tu po nas, jeśli nie rozjadą nas czołgi będą lęki i fobie. Ja do Ciebie powiem, ze miłość nie pochodzi od made in china i tak naprawdę nie ma nieba, jest kostuchna i to wszystko z pamiętnika młodej zielarki. Tak mija czas od kiedy ropą sami sobie zatoczyliśmy pętle ale mimo wszystko
MÓW MI DOBRZE.

S.O.B.O.T.A misiaczku Ty mój <3333333333333333 moja szkoła aż huczy od plotek na temat tego melanżu!
OdpowiedzUsuń