już pierwszy marzec, jak cudownie
dopiero był wrzesień, wspaniałe urodziny, pierwsze trudne dni w nowej szkole, nowe znajomości, które przetrwały do dziś, dają mnóstwo radości i które okazały się być póki co darem na najbliższą przyszłość.
mamy już trzeci miesiąc tego roku. dwa ostatnie dni były najpiękniejsze pod względem pogody, kocham takie pierwsze podrygi wiosny, lubię pomarszczone od słońca twarze i wszechobecne komentarze na szkolnych korytarzach jak to jest pięknie a my musimy siedzieć w szkole. wiosna to moja ulubiona pora roku, może trwać cały rok jak dla mnie.
dziś troszkę mniej entuzjastycznie, bardzo niemiła niespodzianka, ale wierzę, że ułoży się wszystko i jeszcze przez wiele długich lat będzie wszystko w porządku.
uśmiecham się na myśl o naszych wiosennych planach, o spacerach w nowych butach, o szalonych wiosennych zakupach, o zdjęciach, które zaplanowałam, o jedzeniu czekolady z kolorowymi groszkami i piciu kawy przy plotkach. w końcu będziemy dużo więcej czasu spędzać poza domem, długie spacery przy zachodzącym słońcu, nie mogę się doczekać. wiosna to ewidentnie ogromny motor wielu ludzi, oby tylko wszystko poszło po mojej myśli.
póki co cieszę się weekendem, dziś spędzam wieczór w domu, najlepiej jak się da - gorąca herbata w moim urodzinowym kubku, kołdra w chmury, moje kochane łóżeczko, talerz wypełniony ciepłym ciastem najlepszej mamy na świecie, strony internetowe pękające w szwach od ubrań i okazji, które kocham wyłapywać, bezbłędni KOL w słuchawkach, rozmowy z ludźmi, przy których imieniu powinno być serduszko zamiast słoneczka no i mój stary poczciwy, pou - idealnie.
jutro sobota, od rana książki, pomaganie mamie w kuchni, goście i na koniec dnia impreza w gronie, do którego kocham wracać mimo tylu przykrych sytuacji. nie zawsze postępuję rozsądnie, ale to wszystko mnie często przerasta, ta znajomość jest inna niż wszystkie inne, nie umiem nie wykorzystać okazji. wielbię tych ludzi mimo wszystko a czasem nawet mimo wszystkich ;)
generalnie jest bardzo dobrze, większość spraw na swoim miejscu. dziś wcale mi nie przeszkadza, że jestem zbyt ufna a ludzie którzy wydają się być zupełnie inni potrafią ranić. nie warto tak szybko przekonywać się do osób, które ledwie znamy, bo większość z nich nie zasługuje na nasze zainteresowanie. dziś nie zawracam sobie głowy niczym. no może poza tym, że laptop za kilkanaście minut mi się rozładuje a ja muszę się podnieść, ale jakoś sobie z tym poradzę.
Tylu ciekawych ludzi przegapiliśmy, przez tylu niewłaściwych.
kochana Alice :*
najpiękniejsze paznokcie uzdolnionej humanistki







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz