ciężko jest mi żyć w tym mieście. mnóstwo niejasnych sytuacji i nieporozumień ostatnio w moim życiu, setki pustych słów i słów, które ranią dużo bardziej niż kiedykolwiek. za dużo tęsknoty do dawnych czasów i bardzo mało wiary w ludzi. natłok obowiązków i minimum przyjemności. multum zaniedbanych spraw, które martwią bardzo mocno. najchętniej nie zważałabym na to wszystko i przespałabym kilka lat, albo chociaż do wiosny. albo nie, czasem jest fajnie i w sumie to lubię być potrzebna, ale ja też czasem potrzebuję
a to sobotnie zdjęcia















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz