czwartek, 21 czerwca 2012

sam na sam, tylko ja i ten stan

to cześć, my dear
jest czwartek, pada deszcz, jestem zmęczona próbami, odpoczywam. piszę z moimi cudownymi ludźmi, przez których ciągle się uśmiecham. a przecież uwielbiam ludzi, dzięki którym się uśmiecham...*.*
ostatni dni w szkole mijają mi tak genialnie, że aż nie chce mi się z niej wychodzić. już widzę, jak będę szaleć z tęsknoty za tym wszystkim.. wakacje zbliżają się wielkimi krokami, a to dobrze, bo potrzebuję ich. potrzebuję się odciąć, ale chciałabym wrócić za dwa miesiące w to samo miejsce. trudno, poradzę sobie.
jadę zaraz po moją sukienkę, która coraz mniej mi się podoba. w ogóle to wszystko daje mi coraz mniej radości i odechciewa mi się z każdym dniem coraz bardziej. a to już pojutrze, juz za dwa dni nasz BIG DAY, kto by pomyślał, czas zleciał niewyobrażalnie szybko. to tyle, odezwę się już po wieczorku, wrócę tu z masą ślicznych zdjęć, obiecuję.

I'll whisper quitelty 
and give You 
nothing but truth
if You're not inside me
I put my future in You
You are my one and only






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz