poniedziałek, 5 marca 2012

monday

cześć :>
jestem tutaj znów, po miłym weekendzie, chociaż nie wszystko było tak jak chcieliśmy. ale to nic. pogoda się zmienia, temperatury mogłyby być nieco wyższe, bo dziś jak wychodziłam do szkoły było -4 :c ale za to słońce pięknie świeciło aż chciało mi się jechać na te głupie testy z historii! cieszę się, bo poszły mi lepiej niż poprzednie.
to wręcz przerażające, jak ten czas szybko płynie. dopiero co zaczynał się mój najgorszy rok szkolny, a już mamy marzec. przystanek muzyczny, projekt, święta, testy, ostatnie zaliczenia, próby do poloneza, wieczorek, zakończenie roku, wakacje.. z jednej strony nie mogę się doczekać momentu kiedy wyjdę z tej szkoły ze świadomością, że już nie będę musiała do niej wracać, ale z drugiej.. aż płakać mi się chcę jak pomyślę o tym że to ostatnie kilka miesięcy z moją klasą, szkołą, nauczycielami.. no i wybór nowej szkoły, jeden z moich najgorszych problemów na dzień dzisiejszy. pozostaje mi tylko czekać na jakieś dni otwarte czy cokolwiek, rozmawiać z rodzicami, no i mieć nadzieję, że jakoś to będzie. jakoś będzie, ale chciałabym żeby było dobrze !
doooobra, bo już 19:30 ( nie wiem gdzie ten czas mi wsiąkł :o ) a ja mam jeszcze trochę do zrobienia.
nie spodziewałam się tego, że wyjdzie mi taka długa notka, ale podoba mi się to, bo od dawna nie miałam miejsca do pisania oprócz mojego pamiętnika.
zostawiam was z tą notką do środy, może czwartku. fajnie by było jakby ktoś to czytał poza garstką moich przyjaciół, ale nieważne, 3majcie sie ;*


no i tradycyjnie, coś fajnego na koniec :
♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz