czwartek, 5 lipca 2012

czeeeść ludzie, nie chce tutaj dużo pisać bo nie mam w sumie o czym.
jestem tak najedzona , że nie mogę się ruszać, bo moja żona zrobiła mi obiad ;*
ogolnie do tej pory wszystko się układa, nie mam na co narzekać w sumie, nawet pogoda jest dobra.
jest trochę planow, ktre mam nadzieję, pomału realizować.
a teraz ogarniamy się i jedziemy do ludzi, bo siedzenie w domu w taki ładny dzień nie jest dobrym rozwiązaniem ;)
uśmiech!



3majcie sieeee! 
young&wild&free
kliiikać 

poniedziałek, 2 lipca 2012

call me maybe!

cudownie jest, cudownie wszystko cudownie!
w niedziele obudziła mnie straszna burza i nasze plany zamieniły się w duży shopping, z którego każda jest zadowolona. później śmieszny wieczór, heheś
zostałam dziś wyciągnięta z domu tak szybko, że nawet nie zdążyłam wyłączyć komputera.. no ale jak było? CUDOWNIE ;) 
prognozy pogody na jutro nie są zbyt obiecujące, a moglibyśmy znów wygrzewać się w słońcu, no ale coś wymyślimy. a w czwartek mam zamiar odwiedzić mojego bąbla, bo stęskniłam się bardzo!
+teraz to już czekam tylko na 10 lipiec ach ! 3majciesiedzióbasy;*



sobota, 30 czerwca 2012

piątek mimo wszystko okazał się niezłym piątkiem, wróciłam do domu o 23 padnięta po kilkugodzinnym spacerze. no i nadeszła nasza cudowna sobota, takie ognisko to jest po prostu coś wspaniałego, potrzebowałam tego od dawnaa już, dzięki ludzie! daliśmy radę pomimo złej pogody w dzień i mimo, że ludzie zawiedli. ale ludzie zawodzą i to jest kwestia przyzwyczajenia. awww są wakacje, a 6 punkt na mojej wakacyjnej liście to 'cieszyć się życiem i nie przejmować się drobnostkami' więc nawet o tym nie myślę. za tydzień powtórka? obyy :D 
dobra, jest już niedziela, za oknem jest zupełnie ciemno, godzina 01:09, a ja za niecałe 7 godzin muszę wstać i cudownie spędzać niedzielę. jeju, już kocham te wakacje.
wystarczy tego entuzjazmu na dziś, dobranoc

piątek, 29 czerwca 2012

wczoraj pożegnaliśmy się z klasą, o ile to można nazwać w ogóle pożegnaniem. jestem trochę zawiedziona takim przebiegiem sytuacji, spodziewałam się całkiem czegoś innego, ale whatever najważniejsze, że będę was wszystkich miło wspominać. 
mamy słońce, wspaniałe słońce i cieszę się nim od rana, biorę dobrą książkę i kawę - uciekam na taras, wcale nie myśląc o tym, że moje superplany na dziś poszły... sobie.
udanych, niezapomnianych, wyjątkowych wakacji ;-)









 



 

















 











poniedziałek, 25 czerwca 2012

summer paradise with You..


jest po wszystkim. jest poniedziałek, nie byłam w szkole, po dość ciężkiej nocy. dziś odkąd wstałam ciągle słucham tej piosenki i myślę o tym magicznym weekendzie. wszystko poszło po naszej myśli, polonez się w miarę udał, impreza też była ok, a więc to juz po wszystkim, tyle przygotowań, ale w sumie było warto. a wczorajszą niedzielę również kocham, luubie takie popołudnia mocno, dziekuje ;*
bla bla bla, super, tylko co dalej? co to będą za wakacje? ehhh.. ostatnie 3 dni z MOJĄ klasą, w sobotę ognisko a później niech się dzieje co chce. damyradenie?

no sobotnie zdjęcia,  
proponuję oglądać powiększone ;)  :






 dzię-ku-je-my!