leniwy weekend, + 15190000 kcal po wypasionej komunii, no i nocka, faajna nocka bo całkiem pożyteczna, a takie lubię. dzisiaj mam jeszcze tyle do zrobienia, że w sumie nie wiem co olać jako pierwsze, bo nie chce mi się nic dziś robić. jakoś to będzie, jakoś.. nie widzę ostatnio sensu w niczym co robię i wszystko mi już jedno, jestem zupełnie bez życia , 3macsieziomki
niedziela, 3 czerwca 2012
piątek, 1 czerwca 2012
one and only
ach, jest godzina 14:34, piątek a ja już jestem w domu i spokojnie piję kawę.
ciężki tydzień za mną, mam całe popołudnie dla siebie. i dłuuuugi wieczór niestety też,
miałam go spędzić inaczej, ale nie mam na to wpływu, nie lubię nie mieć wpływu
wszystko pięknie, tylko pogoda ssie i psuje nam plany
bo nie ma takiej góry, na którą nie zdołamy wejść :)!
wtorek, 29 maja 2012
never give up
cześć ludzie, dajcie mi siłę, żebym wytrwała do piątku, a później to już będę miała z górki.
But go on and take it,
Take it all with you,
Don't look back,
At this crumbling fool,
Just take it all,
With my love,
Take it all,
With my love,
Take it all with you,
Don't look back,
At this crumbling fool,
Just take it all,
With my love,
Take it all,
With my love,
sobota, 26 maja 2012
fuckkkkk
jeju, uwielbiam takie spontaniczne akcje. miałam piątek spędzić na jakichś warsztatach, a wylądowałam na warszawskiej agrykoli, na juwenaliach UKSW. nawet nie pomyślałam, że mogłabym tam pojechać. a dziś na dzień dobry jogging o 6 rano, bo przecież wymyśliłam sobie powrót o 7:00. trudno było namówić mojego wiecznie tęskniącego brata, haha kocham go :)
czyli wyszło na to, że przez dwie noce spałam jakoś 5 godzin, to chyba dlatego nie mam humoru.
idę wsłuchiwać się w dźwięki HEY, wspominać ich koncert i smutać na gg.
+fajnie było porozmawiać po takim czasie i powspominać dawne czasy, cudowne czasy..
++dziękuję za genialny wieczór.
jutro będę się uczyć i zajmę się blogiem, I promise
czwartek, 24 maja 2012
hey , love you
cześć Wam, miałam tu nie pisać dzisiaj, ale miło dzień mi minął, zrobiłam już wszystko co miałam dziś zrobić, więc mam chwilę i tu jestem. jest dobrze, zawsze mogłoby być lepiej, nie powiem. ale nie mam co narzekać, koniec szkoły coraz bliżej, najważniejsi ludzi przy mnie, piękna pogoda za oknem, czego chcieć więcej?
oby to nie była cisza przed burzą, okaże się. lubię wieczory takie jak dzisiejszy, lubięlubięlubię!
chyba tyle mam tu do przekazania, chcę już ten bal gimnazjalny, jestem taka ciekawa!
dobra uciekam kontynuować te świetne rozmowy, czekać na sms'y jak co wieczór i słuchać świetnej muzyki- czyli to co lubię robić najbardziej, 3majcie się ;-)
+ jeśli wakacje będą takie jak sobie planuję, to chcę je, bardzo bardzooo
oby to nie była cisza przed burzą, okaże się. lubię wieczory takie jak dzisiejszy, lubięlubięlubię!
chyba tyle mam tu do przekazania, chcę już ten bal gimnazjalny, jestem taka ciekawa!
dobra uciekam kontynuować te świetne rozmowy, czekać na sms'y jak co wieczór i słuchać świetnej muzyki- czyli to co lubię robić najbardziej, 3majcie się ;-)
+ jeśli wakacje będą takie jak sobie planuję, to chcę je, bardzo bardzooo
poniedziałek, 21 maja 2012
help me
kolejny ciężki tydzień się szykuje, w dodatku trochę gorący tydzień, czego dzisiejszy dzień był stuprocentowym dowodem. wczoraj kolejny raz uświadomiłam sobie, że na tym świecie są nie tylko fałszywi, podstępni ludzie, dla których przyjemność jest wtedy, kiedy ktoś jest nieszczęśliwy, ale są jeszcze tacy, dzięki którym zapominasz o Bożym świecie i śmiejesz się co chwila, tacy z którymi warto spędzać czas. nie mam na myśli tylko wczorajszego wspaniałego dnia, biorę pod uwagę ogół ludzi, którzy mnie otaczają. to fantastyczne uczucie mieć na kogo liczyć, naprawdę.
a tak odbiegając od tematu, to przeraża mnie już ten koniec roku, wieczorek i wszystko co z tym związane, jest tyle do zaliczania, że nie wiem jak ja to zrobię. pierwszą próbę do poloneza uważam za bardzo udaną, haha fajni jesteśmy nie ma co.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


